Ślub odbył się w piątkowy dzień czerwca. Z tego co pamiętam w ciągu dnia było słonecznie i gorrąco, wieczorem zaś była straszna burza z ogromną ulewą. Grzmiało tak mocno, że począwszy od pierwszego tańca Kasi i Piotrka przez kilkadziesiąt minut na sali nie było światła. Cóż bywa i tak, toteż fotograf musi być przygotowany na każde warunki oświetleniowe, i tym razem również się udało 🙂

 

Ceremonia: Kościół Św. Ducha w Giżycku

zabawa: Ośrodek Wypoczynkowy Gwarek, Piękna Góra

plener: gdzieś na pięknych Mazurach, w okolicach Giżycka

Tak naprawdę tytuł powinien brzmieć Ania, Damian i konie. To, że plener będzie z końmi, wiedziałam już na pierwszym spotkaniu, gdyż Ania kocha zwierzęta, a konie chyba najbardziej.  Na sesję wybraliśmy się do zaprzyjaźnionego Ośrodka Jeździeckiego Anula w Nowym Harszu, w którym Panna Młoda pod okiem właścicielki p. Ani ćwiczy jeździectwo.

 

„Przychodzi taki czas kiedy miłość do koni przestaje być tylko pasją, a staję się sensem życia”

 

Kasię i Piotrka poznałam kilka miesięcy temu. Jak się okazało Kasia jest siostrą koleżanki, której kiedyś robiłam chrzciny. Jaki ten świat mały 😉 Od razu wiedziałam, że na sesji będzie wesoło, tak też i było.

Gdy tylko zobaczyłam Kingę i Pawła, od razu wiedziałam, że to sympatyczna para 🙂 Roześmiani od ucha do ucha, naturalni a przede wszystkim zakochani.

 

Oj,do pokazania Wam fotografii Marcelka, przymierzałam się bardzo długo. Co zasiadałam do komputera, żeby przygotować zdjęcia do publikacji, to zawsze coś mi wyskoczyło, to odpisanie na maila, to interesujący artykuł to obrobienie czyiś zdjęć i tak dwa lata zleciały… a uśmiechnięty Marcelek wciąż czekał i się doczekał 🙂

 

  • auto insurance do's and don'ts - Attractive section of content. I just stumbled upon your website and in accession capital to assert that I acquire actually enjoyed account your blog posts. Anyway I will be subscribing to your augment and even I achievement you access consistently quickly.

K o n t a k t
F a c e b o o k